czyli tęsknię za wiosną.
i za podkoszulkiem, na którym królik obwieszcza wszem i wobec, że
niebo gwiaździste nade mną, chęć na marchewkę we mnie
do młodej marchewki ckni mi się również...
środa, 26 marca 2008
trawestując immanuela
Autor:
magdandena
o
12:20:00
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz