środa, 27 lutego 2008

wiem!

jak mogłam na to nie wpaść wcześniej! to na pewno grzyb, to on mną je, boli mnie w głowie i w ogóle...
skąd powinnam wiedzieć? ano stąd - podobało mi się, a jakże!

no i stąd oczywiście...
To się wnosi, wynosi, to się psuje, to się
oddaje do naprawy albo po prostu wyrzuca.
To całe nasze życie wynoszone na strych
lub do piwnicy. Tym wszystkim naprawdę
rządzi ten prawowity właściciel: grzyb, robak.
On to dotychczas trawił, a teraz nadchodzi.
On nadchodzi, naprawdę, zbliża swoje oko
do okien, w cukrze jajo robaka, a pościel
pokryta grzybem, grzyb zakrył inicjał
na pościeli, co to ją mama albo inna kobieta
z rodziny, jakiej rodziny? jest tylko grzyb, robak.*


"To mnie umiera" - Marcin Świetlicki

Brak komentarzy: