wtorek, 5 lutego 2008

półprzytomny poranek

czyli dwie panie i trzy kanapy.
skwapliwie skorzystałam z porannego pojawienia się cz i stan kanap wrócił do normy, tzn. znowu mamy dwie, ale ta trzecia póki co czai się pod drzwiami i straszy. uuuuuuuu...
piosenka poranna pasuje jak ulał do snów, które kłębiły się dzisiaj w mej głowie. śnić czy nie śnić oto jest pytanie...
Spałem źle. Ona spała źle. Pełne porozumienie.
Spało nam się źle. W tym kraju...*

*Marcin Świetlicki - Pogo

Brak komentarzy: