czyli jutro o tej porze d będzie gdzieś między zurichem a delhi. zasnęła wreszcie, rano wpakuję ją w samolot, cały dom śpi, słychać miarowe oddechy, cymkot posapuje pod łóżkiem...
quiz jak zwykle wygrał t, ale nie wiem co z nagrodą...
tak czy inaczej, dziękuję za pozdrowienia z krainy zott (bo orzeźwiająca kremowa rozkosz to po ludzku kefir, tak proszę państwa, regularny kefir, com go dzisiaj nabyła drogą kupna...)
środa, 27 lutego 2008
reisefiber
Autor:
magdandena
o
02:38:00
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz