niedziela, 24 lutego 2008

chcę

czyli mniej lub bardziej mroczne przedmioty pożądania.
najpierw nadziałam się na to w księgarni, z trudem udało mi się jakoś opanować, chyba to, że ciężka była jak cholera ostudziło mnie odrobinę.
potem wpadliśmy na siebie - dziwna emilka i ja



jak dobrze, że to była ostatnia para, zdecydowanie za duża na mnie, bo na pewno wyszłybyśmy razem.
i byłoby, że wyśmiewam emokids, a sama jestem emo, powiedzmy emomum

Brak komentarzy: