czyli wreszcie się spotkaliśmy - transmisja z welsh open z ronnie o'sullivan'em i ja :)
niestety nie jest powalający, ale ja i tak mogę ronniego łyżeczką, więc nic to.
staszne dziecko z tego trumpa, a swoją drogą ronnie nie powinien go tak lekceważyć, bo mogły być z tego kłopoty...
czwartek, 14 lutego 2008
rakieta i trampek
Autor:
magdandena
o
01:09:00
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz