oglądam jeden serial (może to za dużo powiedziane, obejrzałam pierwszy sezon ciurkiem w 3 noce pół roku temu pewnie)
no i porobiło się! mój ulubiony przystojniak (tak, tak, brodaty naukowiec w swetrze, mniammm!) jednak kocha główną bohaterkę...
ciekawe czy na ochotę, z jaką śledziłam dzisiaj wyczyny jacka wpływa bezpośrednio fakt, że jutro mam kobylaste koło i powinnam zakuwać atrybuty encji i inne majonezy??
sobota, 5 stycznia 2008
przyznam się bez bicia
Autor:
magdandena
o
22:59:00
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
Uczyć się a nie bzdurne seriale robiące wodę z mózgu i gąbkę z serca oglądać!
tesh Cię kocham :)
Prześlij komentarz