stało się, na jutro wieczorem zapowiedział się l, to było do przewidzenia, ale były jeszcze jakieś szanse, że sprzątanie da się odwlec powiedzmy do przyszłego tygodnia.
mam chytry plan, zrobię to metodą luxtorpedy, jutro, powiedzmy między 17 a 18, przecież potrafię, prawda?
na razie obejrzałam kolejny odcinek jedynego_serialu_który_oglądam, brodacz wciąż nieodwołalnie wyjeżdża na bardzo, bardzo dłuuuugo, goopi, goopi brodacz.
za oknem gwiżdże jak diabli, tymczasem wrócę do mózotrzepa, co go czytam nie wiem czemu, bo chała jak rzadko, ale zaczęłam, to skończę, no chyba że nie...
sobota, 26 stycznia 2008
hmmm, jak ja to zrobię
Autor:
magdandena
o
22:48:00
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz