i nie tylko, bo zarys dziejów religii również dzielnie podpiera materac, chociaż jak tak dalej pójdzie chyba zejdę do parteru, nie można przecież ryzykować życia cymkota, który notorycznie sypia pod prawym dolnym rogiem czegoś, co jeszcze niedawno nazywało się łóżkiem.
zastanawiam się gdzie dokładnie przebiega ta granica - czy 2 nogi + 2 x książki można jeszcze nazwać łóżkiem, no bo teraz to już książki x 4 :D
z resztą pierwsze o czym pomyślałyśmy obie - cz - natychmiast po katastrofie, ja - kiedy tylko mi o tym doniosła - był cymek, bo łóżko to pikuś, ale gdyby cokolwiek stało się kotu nie wiem jak byśmy to przeżyły
wtorek, 1 stycznia 2008
kolejne życie trzynastotomówki
Autor:
magdandena
o
23:46:00
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz