książeczka o Panu Kuleczce jest absolutnym hitem!
najmniejsza m świata* przy niej nie płacze, cieszę się że smokołaj miał nosa, bo płacz najmniejszej m rozdziera serce.
mały m śmieje się, że nie poznam jej po dwóch tygodniach, ale obiecanych zdjęć nie przysłała, może lektura pana kuleczki tak ją zaabsorbowała...
*która już wcale nie jest najmniejsza, ale co tam
sobota, 12 stycznia 2008
mały m depeszuje
Autor:
magdandena
o
00:37:00
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz