środa, 30 stycznia 2008

dziobakiem jestem

czy hatterią? sama nie wiem...
a wszystko zaczęło się tak:

s: paznokcie sa boskie
nawet kolega dzisiaj powiedzial jakie ladne mam paznokcie
pozniej powiedzial mi rowniez na ucho ze jak na swoj wiek dobrze sie trzymam
niezle
stoje juz nad grobem


tu dodam, że s jest młodsza ode mnie o dekadę:)

ja: ciekawe kim ja jestem zatem?
s: ciebie juz nie powinno byc;)


i w ten oto sposób okazało się, że jestem żywą skamieniałością, ale przynajmniej potrafię zrobić french manicure...

Brak komentarzy: