czwartek, 23 kwietnia 2009

armagedon

czyli przeprowadzamy serwerownię i nie tylko. nic tylko w łeb sobie strzelić.
nasz pokój po raz trzeci w ciągu kilku ostatnich miesięcy, więc część rzeczy tkwi w pudłach od dawna, ale serwerownia wędruje po raz pierwszy. i tu pojawia się pewien niepokój - ile czasu zajmie przywrócenie tego do stanu używalności?
na szczęście to raczej nie moje zmartwienie, ja się przyczaję w kącie i przeczekam.* ewentualnie będę grzecznie tłumaczyła użyszkodnikom, że dokładamy wszelkich starań, hihihi...

* oczywiście po zaklejeniu biurka taśmą i włożeniu pozostałych skarbów do jakiegoś twarzowego pudełeczka, powiedzmy po papierze poljet.

Brak komentarzy: