dawno nie było płyt wieczornych wspominania - ostatnio Laurie Anderson, Moloko i EN - Silence is sexy znowu...
a w ciągu dnia - wreszcie nastąpiła zmiana warty na karcie pamięci i dzisiejszą wycieczkę po duże tablice matematyczne sponsorował Roberto Aussel grający barok i tanga Piazzoli, fajnie było...
sobota, 1 grudnia 2007
muzyka
Autor:
magdandena
o
03:12:00
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz