poniedziałek, 3 grudnia 2007

aj, aj, prawie obcy decydujące stracie

czyli wreszcie czas zająć się dystrybuantami i rozkładem poissona, błeeee, nie chce mi się okropnie!
na razie czmychnę zrobić sobie pożywne śniadanko, może kakao + bułka z masłem + miodem będą czymś, co pozwoli mi przeżyć obcowanie ze zmiennymi dyskretnymi...

Brak komentarzy: