czyli czy będę miała dokąd wrócić w nowym roku?
co prawda cz zarzeka się, że impreza sylwestrowa odbędzie się gdzie indziej, ale biorąc pod uwagę fakt, że wypożyczona od dużego m shisha przyjedzie dzisiaj, mają duże szanse na rozniesienie chatynki przed sylwestrem...
sama do tego doprowadziłam kablując cz, że przywieziona przez dużego egipska shisha kurzy się w kącie, chociaż w tak pięknych okolicznościach przyrody mogło mi sie wypsnąć niechcący...
na wszelki wypadek zabieram ze sobą kurczaka, futrzaści mam nadzieję dadzą sobie jakoś radę...
piątek, 28 grudnia 2007
czy ja aby na pewno wiem co robię
Autor:
magdandena
o
11:08:00
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz