niedziela, 30 grudnia 2007

dobrze mi tu

jak zwykle z resztą...
mamroczę ździebko, bałwanię się umiarkowanie, sytuację w chatynce monitoruję zdalnie, cz depeszuje, że sąsiad zalewacz wizytuje ją regularnie na okoliczność miru domowego zakłócania, ale nic sobie z tego nie robię...
a na pocieszenie mogę jej wysłać nowego misia com go na rupieciowym powozie zoczyła, ładne msie, nie ma co :)


Brak komentarzy: