czyli ...po łące brodzę kwietnej...*
tfu! co ja bredzę, jaka łąka? kwiatki owszem, są, z chusteczek higienicznych...
* niestety nie jest to kalina, ale nie mam siły wrzucać oryginału, katar...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
czyli ...po łące brodzę kwietnej...*
tfu! co ja bredzę, jaka łąka? kwiatki owszem, są, z chusteczek higienicznych...
* niestety nie jest to kalina, ale nie mam siły wrzucać oryginału, katar...
Autor:
magdandena
o
19:37:00
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz