wtorek, 1 kwietnia 2008

wiosna

czyli ...po łące brodzę kwietnej...*
tfu! co ja bredzę, jaka łąka? kwiatki owszem, są, z chusteczek higienicznych...

* niestety nie jest to kalina, ale nie mam siły wrzucać oryginału, katar...

Brak komentarzy: