czyli znowu szukam książki i niestety znowu bezskutecznie.
tym razem obudziłam się z głęboką potrzebą zajrzenia do szpetnych czterdziestoletnich osieckiej. przetrzepałam półki, nawdychałam się kurzu, znalazłam przy okazji alicję w tłumaczeniu słomczyńskiego, której bezskutecznie szukałam jakiś czas temu, ale szpetnych niet.
poczekam jeszcze trochę, jeśli mi nie przejdzie, mam nadzieję, że będzie w bibliotece...
poniedziałek, 14 kwietnia 2008
trójkąt bermudzki
Autor:
magdandena
o
10:14:00
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
a ja mam ochotę też oglądać
a oni znikają
dobrze że nad ranem
poważna sprawa, archiwum x zapachniało...
Prześlij komentarz