wymyśliła sobie remont i dręczy wszystkich dookoła. dałam jej się uprowadzić celem konsultacji przeprowadzania i nawet coś niegłupiego chyba wymyśliłam.
ale i tak uważam, że remont z własnej i nieprzymuszonej woli pachnie szaleństwem, a myśl o załataniu wreszcie dziury w łazience wyłupanej już 4 miesiące temu przez rurowymieniaczy napawa mnie niezmiennym lękiem...
czwartek, 24 kwietnia 2008
nie miała s kłopotu
Autor:
magdandena
o
00:01:00
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz