Nie, nie jest łatwo, długo szukane było...
ale jest, pasuje jak ulał!
Już pierwszy utwór idealnie oddaje to, co dzieje się w mej głowie kiedy o tym myślę.
Panie! Panowie! płyta do całkowania*:
Joy Division - "Unknown Pleasures"
*nie mylić z całowaniem, do tego pasuje większość płyt :)
niedziela, 6 maja 2007
Unknown Pleasures
Autor:
magdandena
o
00:02:00
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz