niedziela, 6 maja 2007

Granda ze skandalią

czyli anihilacja worka kocich trocin.

Były, no przecież były! Idę jak po swoje, otwieram garderobę i co? I nic! nie ma!
Zamiast - 2 torby penne rigate, przecież nie wsypię makaronu kotom do kuwety!

I tak to cały misterny plan pt. leżę do góry kołami dzień cały i nawet na basen nie idę wziął w łeb... Na szczęście przynajmniej nikt mnie dzisiaj nie rozpłynął, ale woda była zimna błee

Wycieczce towarzyszył Lech Janerka i "Fiu Fiu..."

Brak komentarzy: