dusiciele waltzin' black, no nie wiem czy odważę się zgasić światło??
Ale przecież nie śpię sama, nie ma takiej opcji, są jeszcze panowie: rozpychający się na poduszce obok (to ten w czapeczce) i ściągający kołderkę (chudszy, ale również skuteczny we wpychaniu w kaloryfer)
piątek, 25 maja 2007
*
Autor:
magdandena
o
00:57:00
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz