czyli dziecko z dworca zoo...
ciekło jak się patrzy, piękny czas, bodajże 5'14", tylko potem jakoś zasklepić się nie chciało, a że ostatnio robią również pełną morfologię (znaczy z żyły zasysają a nie kłują w palec, to wyglądam jak na załączonym obrazku
nic to, jak mawiała babcia do wesela się zagoi...
sobota, 21 marca 2009
wamipry miały używanie
Autor:
magdandena
o
20:35:00
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz