czyli skupić się próbuję, niestety z dziwnym skutkiem...
zamiast wokół opisu struktury systemu myśli me uparcie krążą wokół grety von trupek, a konkretnie chwilowo wokół jej wyglądu.
kto zacz? nie jestem jeszcze pewna*, chyba hrabina lub baronowa, raczej kościsto-ziemista, na pewno w sukni lekko spłowiałej, cała zresztą sprawiająca wrażenie nadgryzionej zębem czasu.
co dalej? nie wiem - a kysz greto! fasola wzywa...
* albowiem wymyśliłam ją odgrzewając obiad - ta przeklęta sieciowa fasola sprawia, że jestem wciąż upiornie głodna, kompulsja jakaś czy co?
czwartek, 26 marca 2009
chyba przegrzało mi obwody
Autor:
magdandena
o
12:31:00
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz