czyli awitaminoza wiosenna.
jakoś tak ostatnio chropowacieję gdzieniegdzie, fakturą łokci niebezpiecznie krokodyla przypominać zaczynam. co prawda nie miałam (nie)przyjemności miziania gadziny, ale podejrzewam, że wrażenia mogą być podobne.
wszystko wskazuje, że czegoś mi brak, pewnie be-ileśtam, oczywiście łyknąć suplement jakowyś zapominam notorycznie, więc poważnie zastanawiam się nad zmianą diety.
na von trupkową na przykład, bo przecież von trupka bogatym źródłem witamin z grupy b jest i basta!
ciekawe jak długo bym tak zdzierżyła? pewnie niezbyt, ale dzisiejszą notkę sponsoruje kilka von trupek kurczaczych usmażonych na masełku ze świeżą szałwią, na pohybel krokodylowi...
środa, 25 marca 2009
von trupek kontra krokodyl
Autor:
magdandena
o
17:53:00
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz