czyli dziwne okoliczności zbiegi.
chodziło za mną od dawna, nie wiedzieć czemu zupełnie, dzisiaj zupełnie nagle przypomniało się znowu po rozmowie z p, chociaż mam zupełnie w nosie jego przemyślenia na różne tematy.
może miał talent, ale to jeszcze nie powód,
żeby ubierać się nieprzyzwoicie*
zapytałam więc wujka googla i proszę, co się okazało?
że znam to tyle lat, a do głowy mi nie przyszło, że to o modim...
m z t wrócili o świcie z bieszczad, oglądaliśmy przy kolacji mapy, cholera, jakaś skuka mnie wzięła, chyba jednak trochę brak, pytanie tylko, czy potrafię coś z tym zrobić?
nasz modigliani, nasza basia kochana, sł. j. cygan, muz. j. filar, j. cygan
poniedziałek, 4 maja 2009
o talencie
Autor:
magdandena
o
23:12:00
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz