wtorek, 12 maja 2009

nie musimy być idealne

czyli doskonali żyją smutniej.
czasem trzeba zawalić coś z rozmysłem, by sprawdzić, że pomimo wszystko świat trwać będzie nadal.
a była idealna i do bólu poukładana. potem się zderzyłyśmy. był wieki huk, a gdy opadły dymy okazało się, że mój chaos nie jest już tak chaotyczny, a jej świat tak bardzo poukładany i obu ulżyło. teraz radośnie zarażamy innych, chociaż czasem nie jest lekko.
choćby dzisiaj.
a zaraziła j, a j zapomniała zapłacić za światło i właśnie dzisiaj rano rzeczone odcięto. najpierw a przytrzymywała pokrywkę, żeby jej nie odskoczyła ze złości, ale potem przyszło jej do głowy, że nie tylko nastolatki badają własne granice. po prostu obsesyjnie obowiązkowa j skonfrontowała się ze swoim smokiem. i okazało się, że jej nie zjadł.
a śmiała się, że znała już wcześniej kogoś, komu wyłączono prąd i przeżył (tak, tak, to byłam ja, oczywiście z powodu roztargnienia).
ja zaś, że jedni idą w góry, drudzy nurkują, ale są też tacy, którzy by zmierzyć się ze sobą nie płacą za światło.
cóż każdemu taki strach jakiego się boi...

Brak komentarzy: