czwartek, 21 maja 2009

bilans tygodnia

czyli trochę liczb

6 filmów w kinie
5,5 książki
3 filmy w domu
2,5 draki (0,5 przez telefon)
2 dni urlopu
2 duże latte
2 prawie capirinie
2 małe pilsnery
2 komentarze m
2 nadzieje (w tym 1 raczej płonna)
1 nowy domownik
1 krwawa marysia
1 obiad urodzinowy
1 huczny jubel
1 dożynki po jublu
1 megadół
1 duża ulga - ile można kisić to w sobie?
1 zgubiony scyzoryk (szczęśliwie znaleziony przed chwilą)
1 pęknięta bańka mydlana
0 prania
0 poważnych zakupów (jak się nie poprawię, grozi nam znowu międzynarodowy dzień głodu)
0 wcześniejszych terminów do doktora b
0 poczucia winy, że się obijam

+ kilka linijek kodu (o jakże wielka jest cierpliwość w!),
bliżej nieokreślona ilość glonów wakame,
kilka zielonych ogórków,
mała butelka octu ryżowego,
trochę sosu sojowego.

mogłabym wyliczać dłużej, ale po co?

Brak komentarzy: