środa, 3 czerwca 2009

wieści z frontu

czyli uwaga! to jest zaraźliwe!!!
z małymi wahaniami korba trzyma mnie dalej. można powiedzieć wręcz, że nawet mocniej kręci. i coraz trudniej stwierdzić czy amok ogólny zawdzięczam jej czy sesji. a właściwie to się przenika, jedno z drugiego wypływa prześlicznie.
mknę po tym jak po wstędze mobiusa i wciąż nie mogę się nadziwić.
na dodatek zupełnie mimochodem zaraziłam m, normalnie reakcja łańcuchowa.
teraz dzielnie relacjonujemy sobie kolejne wypadki, coś jakby taka tycia grupa wsparcia, a radości z tym co niemiara.
refleksja przy okazji - normalni ludzie żeby doprowadzić się do takiego stanu fundują sobie rollercoaster albo substancje wyżerające dziury w mózgu, a my mamy tak spontanicznie i gratis, niesamowite...

1 komentarz:

ma_si pisze...

Po prostu... kocham Cię!!!
Po prostu... ;-)))