wtorek, 30 czerwca 2009

piosenka wieczorna

czyli zupełnie przypadkowo ale jakże a propos.
świetliki, ogród koncentracyjny, utwór 19

rozwalamy się nawzajem.
od środka.
kto?
ja i system oczywiście.
niedawno, w rewanżu ogłuszył mnie na krótką (mam nadzieję) chwilę.
jakby było mało, w przestrzeni dookoła wirują kosmici, liście bezsensownych pytań ostatniego w tej sesji egzaminu, wiatr mąci zmysły, a strugi deszczu z oberwanych chmur niosą szaleństwo.
czasem myślę, że może jednak j miał rację, że system zawsze wygra, ale przecież nie byłabym sobą gdybym jednak nie spróbowała...

Brak komentarzy: