czyli musiałam to natychmiast sprawdzić.
zamiast zakuwać jakieś nudziarstwa czytam w sieci prasę kobiecą.
a tam: Znajomy psychoterapeuta powiedział mi, że większość jego pacjentów ma wielkie trudności z wymienieniem dziesięciu rzeczy, które sprawiają im przyjemność.
oczywiście chwyciłam ołówek i już. pierwsze sześć przyszło samo, nad pozostałymi czterema musiałam pomyśleć chwilkę, ale i tak nie trwało to razem dłużej niż trzy minuty.
ciekawe czy doktor b by się ucieszył? pewnie i tak zapomnę mu powiedzieć...
na wszelki wypadek wymienię je tu* bo karteczkę zgubię, a przecież miewam również gorsze dni, więc ściąga może się przydać.
zatem co sprawia mi przyjemność?
- czytanie
- gotowanie
- jedzenie
- kino
- muzyka
- pisanie
- scrabble
- seks
- spotykanie ludzi
- wystawy
*w kolejności alfabetycznej, a nie tej z karteczki :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz