albo poranek samobójców, sama nie wiem.
dzisiejszą drogę do pracy sponsorowała losowa mieszanka nirvana mtv unplugged i joy division unknown pleasures - nawet nieźle to wyszło, tracę motywację do uporządkowania karty pamięci w nokiofonie...
...different colours, different shades,
over each mistakes were made...*
..i'm not like them
but i can pretend
the sun is gone
but i have a light
the day is done
but i'm having fun
i think i'm dumb
or maybe just happy
think i'm just happy...**
* new dawn fades (curtis/hook/morris/sumner)
** dumb nirvana
piątek, 19 czerwca 2009
śniadanie mistrzów
Autor:
magdandena
o
09:48:00
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz