czyli ewo, rewo i ja*, a może the times they are a-changin`?
wsiadam i oczom nie wierzę - siedzi sobie osobnik wygajerzony i stuka w hpka!
ja rozumiem, że w pociągu do łodzi dajmy na to, taki widok to normalka, ale żeby tak w autobusie miejskim?? szybki rzut oka na wyświetlacz wyjaśnił wszystko - w nagłówku dokumentu jarzyło się logo accenture (dawniej arthur andersen, a może e.wedel lub 22 lipca?), oni są zdolni do wszystkiego...
*j uprasza się o nie zżymanie, lecha j lubię i basta :)
środa, 18 czerwca 2008
8:00 175 z lotniska do centrum
Autor:
magdandena
o
10:30:00
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz