czyli robię porządek w lodówce.
ktoś, albo coś pożarło pokrywki od części plasticzanych pudełek, które namiętnie hoduję w szafce pod kuchennym zlewem. słówko hoduję mogłoby sugerować rozmnożenie, a tu klops, zamiast się mnożyć znikają, zwłaszcza te w ulubionym rozmiarze!
a ja przecież muszę pozamykać szczelnie połowę zawartości lodówki, bo urodzinowy tort cz, póki co jeszcze in spe, musi stać do jutra w lodówce właśnie, zaś bita śmietana o delikatnym czosnkowym aromacie to zdecydowanie nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej...
niedziela, 18 maja 2008
pokrywkowi skrytożercy
Autor:
magdandena
o
12:43:00
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
http://nl.youtube.com/watch?v=VGZMexvgYbo
dla Cz.
I Ciebie na dobry nastrój
Prześlij komentarz