wtorek, 6 maja 2008

nóżki

czyli jej przenikliwość mały m :)
zapytana przez praem o moje preferencje obiadowe w kontekście planowania cóż też będziemy jedli w czasie ostatniego wyjazdu, mały m wypaliła bez zastanowienia
już wiosna, mięso będzie jadła!
i coś w tym chyba jest, bo faktycznie wraz z nastaniem wiosny budzi się we mnie potwór-mięsożerca i łaknie marynowanej karkówki i innych przyjemności.
przez cały weekend chodziły za mną nóżki w galarecie, a teraz niecierpliwie czekam, aż się zsiądą.
na jutro zapowiedziano już zlot nóżkożerców, w chatynce oczywiście...

Brak komentarzy: