czyli prababcia w globalnej wiosce.
to się musiało tak skończyć - nie da się uciec przed postępem - w sześćdziesiątej siódmej wiośnie życia rodzicielka weszła w posiadanie telefonu komórkowego i na początku czerwca dostałam sms "to ja mama" z niezidentyfikowanego numeru.
a dzisiaj zobaczyłam na wyświetlaczu "jestem prababcia seweryna". nie napisała co prawda, że świeżo urodzony obywatel (amerykański zapewne jednak) waży 8 funtów, ale i tak jestem z niej dumna, jak tak dalej pójdzie, przed siedemdziesiątką zacznie pisać bloga!
no bo na pewno wkrótce opanuje sztukę samodzielnego odpalania kompa, żeby móc porozmawiać z amerykańską wnuczką i pooglądać prawnuka kiedy przyjdzie jej na to ochota...
wtorek, 26 sierpnia 2008
hello world!
Autor:
magdandena
o
15:02:00
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz