wstawaj, znowu spóźnisz się do szkoły! wrzeszczę do cz spod gumowych misiów.
zaraz! odkrzykuje cz z czeluści swej nory.
wkrótce zderzamy się w łazience, zaspana powątpiewam w jej dzisiejszą punktualność, cz odgryza się:
ty też jeszcze śpisz!
ale ja nie muszę namalować sobie kaplicy sykstyńskiej na twarzy...
poniedziałek, 3 listopada 2008
dialog poranny
Autor:
magdandena
o
09:22:00
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
I co? I zdążyłam a namalowanie kaplicy sykstyńskiej przy dobrej wprawie zajmuje około 3-5 minut.
Prześlij komentarz