czwartek, 20 listopada 2008

próbuję się uczyć i co z tego wychodzi

czyli konwersacja via net (uwaga niecenzuralne!)
odezwał się do mnie a i pyta:
a: co syhać?:)
ja: oj, zgłębiam sieci neuronowe i trochę mi rzygliwie
metoda perceptronowa itp
a: Skoro ty do mnie
Takim językiem to w zadek cauj:)
ja: przed sekundą o mały włos zeżarłabym małą dzdzownicę!!!
zaczaiła się w cykorii gadzina!
dobrze ze zerknęłam zanim do paszczy wetknęłam!!!
brrrrr
to było straszne
auć, nie wiem czy bym się straszliwie nie wydarła po ugryzieniu (jej przeze mnie)
i panowie mieliby ubaw
a: To żyje ci się wesolutko. Aa to zgłębiasz sieci przechujowe a to glizdą zakąsisz. wypas:)

zdjęcia niedoszłej ofiary przez litość nie zamieszczę, ale różowa była i młoda jeszcze zdecydowanie, no po prosty zgroza!!!

Brak komentarzy: