środa, 12 listopada 2008

fiasko planów obiadowych

czyli oko w oko z potworem.
postanowiłam usmażyć dzisiaj na obiad rybę, spontanicznie i przed chwilą postanowiłam, proszę więc cz:
możesz pójść do zamrażalnika i wyciągnąć 3 kawałki ryby panga? taka biała, długa - uściślam
wstaw ją do zlewu, postaw na tym tacę i gar jakiś antykoci
ona jest jedna - odpisuje cz
jest jeszcze dziki łosoś i ryba w worku* z okiem
w sensie ryba ma oko nie worek

to schowaj pangę, nie wystarczy jej, przepraszam, ale myślałam, że jest więcej - proszę grzecznie
naraziłaś mnie na kontakt wzrokowy z rybą w worku i teraz każesz mi schować tę pangę!?

* hihihi, pozostałości po sekcji łososia...

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Ty to masz ze mną dużo zabawy, jak widzę. A ja myślałam, że my tylko na siebie warczymy.