czyli plusy dodatnie, plusy ujemne.
nie da się ukryć, schudłam ostatnio.
dość konkretnie schudłam.
tak ze trzy rozmiary chyba, wnioskując z opadających ciuchów.
czyli tyle, że powinnam wejść w posiadanie nowego zestawu spodni, bo dotychczasowe wiszą na mnie dosyć żałośnie, co niestety jako żywo wróży wydatki, wydatki, wydatki...
choć z drugiej strony zazdrosne spojrzenia użyszkodniczek i pytania "co to za dieta" są bezcenne, a za resztę przecież mogłabym zapłacić kartą...
wtorek, 29 września 2009
zapraszamy do reklamy
Autor:
magdandena
o
14:07:00
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
Niewątpliwie wyglądasz teraz jak idolka młodzieży - może pora na karierę sceniczną...? ;-)
Prześlij komentarz