czwartek, 17 września 2009

pronomina possessiva

czyli dziękując m i c, którzy pokazali mi lustro.

pewnie nie będzie lekko, ale przecież najważniejsze już się wydarzyło.
dobrze jest zobaczyć cel, a jeszcze lepiej uwierzyć, że jest osiągalny.
natchnienie i nadzieję przyniósł wstęp lamy ole do tekstu pierwszej części nyndro:
...churchill powiedział kiedyś: „mądry człowiek może umknąć rozlewu krwi, a jeszcze mądrzejszy uniknie łez. nikt jednak nie osiągnie wielkiego celu bez potu” ... dzięki niezliczonym prawie powtórzeniom pęka skorupa przyzwyczajeń pokrywająca nasz umysł...
cóż, trochę poobtłukiwałam kolana, ale wciąż mam siłę wstawać...

Brak komentarzy: