piątek, 30 stycznia 2009

ratunku!

czyli użyszkodnik w panice...
w słuchawce spanikowany głos żeński okołoklimakteryczny
nie otwiera mi się komputer
ale komu się nie otwiera i co konkretnie się dzieje?
no przecież mówię, że nie otwiera się
to może oznaczać wszystko - od braku prądu w gniazdku po niemożność zalogowania się do czegoś tam, notorycznie dzwonią, kiedy pada im prąd w gniazdkach, bo przecież jesteśmy od komputerów, a one nie mają nic wspólnego prądem. intuicja mówi mi, że wypadł jej jakiś kabel, czas zatem na pytania podchwytliwe
co widzi pani na monitorze?
coś tam pisze na czarnym tle, jakiś error
tu cię mam!
a co dokładnie jest tam napisane, proszę przeczytać, może keybord error?
co ja tam będę to czytała?
w tle głosuje kolega przerażonej - zresetuj go zresetuj, już dwa razy resetowałam i nic!
opada mi prawie wszystko, ale walczę dalej
bez tego nie mogę pani pomóc
ky ky bo r
komputer nie widzi klawiatury, proszę zajrzeć pod biurko i docisnąć wtyczkę, powinno działać

z plaskiem słuchawki opada mi reszta...

Brak komentarzy: