poniedziałek, 6 października 2008

czyżbym była zdolna do wszystkiego?

czyli bata robi bardzo wygodne buty...
wczoraj wtoczyliśmy się na zajęcia płacząc ze śmiechu, bo w windzie w, który ma nowe oczy i teraz jest w_który_wie_i_widzi_wszystko, zobaczył to:

zanim w zwrócił uwagę na pewną ekscentryczność mego stroju, śmigałam tak po uczelni przez jakiś czas i przyznam, że byłam ciut zdziwiona, bo nie zauważyłam i nie czułam żadnej różnicy...

Brak komentarzy: