na pewno zupa grzybowa, potem pstrąg, albo kurzy cycek z ryżem, tylko mało ryżu, a dużo sosu koniecznie, do tego duże pudło nugatu, bosh, jak dawno go nie robiłam...
i literki w kolorowym papierze z ikei, w tym roku pewnie hipisi w prl-u sipowicza
a może zupełnie inaczej, cholera wie??
pan r (15.10.1953 - 2.11.2005)
środa, 15 października 2008
55
Autor:
magdandena
o
08:11:00
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz