czyli nie piszę, bo sił mi brak
a czemu?
bo:
niewyspanam chronicznie
odbija mi się wciąż kawałkami wiedzy niestrawionej (i niestrawnej niestety...)
p zalepia dziurę w łazience, a złośliwi zakręcacze zakręcają wtedy wodę wszędzie więc się kurzy i jest błeee, że o sprzątnięciu potem nie wspomnę, a brudnemi łapkami w qrczaka klepac nie będę
i jeszcze na dodatek wymyśliłam sobie wycięcie kaloryfera w kuchni, a to okazuje się byc droga przez mękę i to kosztowna.
więc nie piszę, żeby nie było, że zrzędzę...
czwartek, 10 lipca 2008
władca zaworów
Autor:
magdandena
o
15:29:00
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz