czyli oddałam indeks i ostatnią xsiążkę zaległą i niniejszym rozpoczęłam wakacje.
wesoło rozpoczęłam, bo od formatu dysku w qrczaku (och, jaki piękny żółty paseczek na niebieski tle, no i ten opis - instalator kopiuje pliki...), ale nie było to nic nagłego, o nie, qurczak miał to obiecane już od dawna i wreszcie sie stał, hihihi.
a jak dobrze pójdzie, to również stanie się nowy blat pod umywalkę w łazience, bo sz udało się namierzyć wiadro z mozaiką, radość duża...
poniedziałek, 14 lipca 2008
duże ufff
Autor:
magdandena
o
12:51:00
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz