środa, 17 grudnia 2008

autobus o 7:46

czyli flash-back. jedyne, co się zmieniło, to syreny, a właściwie ich brak.

Ojcze nasz, któryś jest niemy,
który nie odpowiesz na żadne wołanie,
a tylko rykiem syren co rano dajesz znać, że świat
ciągle jeszcze istnieje,
przemów:
ta dziewczyna jadąca tramwajem do pracy
w tandetnym płaszczu z trzema pierścionkami
na palcach, z resztą snu w zapuchniętych oczach,
musi usłyszeć Twój głos,
musi usłyszeć Twój głos, by się zbudzić
w ten jeszcze jeden świt*

*NN próbuje sobie przypomnieć słowa modlitwy, Stanisław Barańczak

Brak komentarzy: